Zacznijmy od tego co to jest RPG. Najkrócej mówiąc jest to gra wyobraźni. Można się wspomagać różnymi figurkami / pionkami itp. Jak z nazwy wynika jest to odgrywanie postaci, bawienie się, ubieranie wymyślonej przez nas skóry. Na jakiś czas pomimo swojej postury małego taboretu możemy wcielić się w postać barbarzyńcy, lub będąc wagowo zbliżonym do gwiazd możemy wcielić się w postać niziołczego złodzieja. Najważniejsze jest abyśmy się dobrze wczuli i bawili a swoją grą, zabawą bawili się w grupie. PAMIĘTAJCIE!! Najważniejsze jest aby wszyscy się dobrze bawili (tak mistrz gry też).
Post ma na celu ułatwienie MG zreformowanie i naprowadzenie początkujących graczy, może przybliżyć znaczenie prawdziwe znaczenie rpg. Aby wspólnie spędzony czas nie był udręką.
A więc przejdźmy do odpowiedzi na pytania:
-Co robić by dobrze się bawić i inni by się dobrze bawili?
-Jak grać by wszyscy czuli postać (nie chodzi o zapach)?
-Czego nie należy robić i czego nie wolno robić (z tym już będzie ciężej)?
Ja wtedy na razie odpowiem na drugie pytanie, bo tu mi bez zastanowienia weszła. Tyle ile grałem zauważyłem że najbardziej wczucie psuje boostowanie na chama postaci. Bardzo ważne w kształtowaniu postaci wg mnie są wady. Super kształtują wybory, nie że na chama próbujesz mieć same pozytywy, jak jesteś arogancki, to bądź arogancki do końca. Najgorsza jest kwestia strachu też, gracz nie czuje tak bardzo lęku jak jego postać, robiąc z siebie bohatera w stylu Rolanda (z pieśni o Rolandzie) który ubił jeszcze z 20 turków z mózgiem który mu już do połowy wypłynął.
To rozwiązuje wszystkie problemy w grze.
A tak to większość zależy do Mistrza Gry.
-Zakładam że to jest związane z nawiązaniem do trzeciego. Co do offtopów to się zgodzę chyba że są sprytnie nawiązane co zabawnej sytuacji z życia gracza o której wszyscy wiedzą. Ofc debilnie brzmi uderzam go za 2 punkty obrażeń tak jak moja ocena z matmy (u mnie 2 nie zdaje) [ofc matmę mam zdaną (chyba)]
-debilne jest uczucie, gdy się wczujesz, w sumie nie widzisz pomieszczenia, tylko pole bitwy (czy coś w tym guście) i Ci nagle ktoś wyjedzie, właśnie o szkole czy czymś takim. Takie nagłe BUM powrót do rzeczywistości....
Ryzykować. Oczywiście, należy wszystko robić w miarę zdrowego rozsądku, ale bez ryzyka nie ma zabawy. Co to za przyjemność z gry, jak np. przez 5 kolejnych tur siedzisz w kopalni gdzie za dużo się nie dzieje, bo boisz się zaryzykować wyjścia na powierzchnię?
Jak grać by wszyscy czuli postać (nie chodzi o zapach)?
Trzeba wiedzieć kiedy należy zachowywać dystans do postaci, a kiedy należy się stuprocentowo wczuć/
Czego nie należy robić i czego nie wolno robić (z tym już będzie ciężej)?
Nie należy przekładać dobra postaci w RPGu, nad swoje własne dobro, lecz nie wolno traktować swojej postaci jak coś co jest tylko radosnym momentem chwilowego uniesienia. Należy się z nią zjednać!
Chyba chodzi w erpegach o to, żeby była jak najlepsza zabawa i została opowiedziana jakaś ciekawa historia . To świetna rzecz dla ludzi, którzy w innym życiu mogliby być świetnymi bajarzami, którzy chcieliby porywać widownię opowiadaną przez siebie sagą. Zasadniczo prowadzenie kampanii erpegowej nie różni się od pisania książki, z tą oczywistą różnicą, że trzeba umieć improwizować i wymyślać duże rzeczy praktycznie na miejscu - kiedy ktoś, czy to MG, czy gracz, zaczyna naciskać aby przygoda toczyła się w ten a nie inny sposób, na ogół psuje to lekko zabawę. Kampania erpegowa to opowieść żyjąca własnym życiem, i należy dać jej żyć tym życiem; nawet słabo przemyślane postacie w trakcie trwania opowieści mogą przeżyć jakąś duchową przemianę, stać się bardziej wyraziste
Zachęcam do dyskusji w komentarzach.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz