poniedziałek, 15 grudnia 2014

Jak posadzić prawidłowo trawkę na podstawkę do figurki - DoomWheel

Jak w poście poprzednim pokazywałem jak ją sadzić teoretycznie i praktycznie na foli, nie do końca było to udane, to teraz pokażę to na podstawce do figurki Skaven-DoomWheel. Przygotowania do tej operacji analogicznie jak poprzednio.
To co potrzebujemy mniej więcej, w jednym zdjęciu by się nie rozkładać na więcej.
Malujemy podstawkę jakąś farbą do tekstur. 
W moim przypadku to Stirland Mud od GW.
Smarujemy wszystko po wyschnięciu wilkolem. 
Pierwsze sianie 12mm. 
Otrzepujemy teraz w celu usunięcia nadmiaru. 
Drugie sianie 12mm
Teraz z racji że trawa nie jest jednorodna siejmy mniejszą trawką.
Podwójne sianie ~6mm
... i jeszcze mniejszą...
Tej na zdjęciu nie widać. 2,5mm

Teraz przejdźmy do formowania.
Tu ma stać. 
Ja ugniatałem podwoziem wszystko, można też śrubokrętem płaskim.


Ugnieciona trawka
Efekt końcowy może na zdjęciu nie zachwyca ale w rzeczywistości jest inaczej.


Jak zrobić stojącą trawkę - wnioski i obserwacje na przykładzie kępek.


Czasem jak kupuje się kępki to aż serce się kraja gdy trzeba wydawać tyle kasy (zwłaszcza dla początkujących modelarzy). Nie ukrywajmy że efekt jest bezcenny gdy koło kamienia (korka) "zasadzimy" ów trawkę. Dziś pragnął bym wam pokazać jak uzyskać taki efekt na przykładzie folii i kępek. Sam osobiście preferuję "sadzić" bezpośrednio na podstawce niż robić ów kępki bo one nie zawsze chcą wychodzić tak jak ja sobie życzę, zresztą zobaczcie sami.
Przykład użycia trawki.
Zanim zaczniemy siać przyda dam się kilka narzędzi.
Ów siejka

Jakaś trawka którą chcemy zasiać. Polecam najlepiej coś ~6mm

Folia na której będziemy siać, lecz dalej przypominam,
że lepszy efekt jest bezpośrednio na podstawce.
Folia jest pokazowo i nie polecam jej używać (o tym czemu, potem).
Jakiś randomowy wikol. 
Wczorajsza herbata. 


A więc zaczynamy 

Chwytamy za kubek herbaty i pociągamy z niego łyk. 
Robimy kropki wikolu lub smarujemy nim podstawkę.

Drucik od siejki władamy pod folię, albo stykamy z klejem.
Lub kładziemy drucik pod podstawkę. 
Aby zrozumieć jak działa siejka trzeba zrozumieć że przepływowi prądu towarzyszy pole elektromagnetyczne. Zapewne kojarzycie efekt jak potrzemy balonem włosy i one zaczną się "lepić" do balonu, tak samo dzieje się z naszą trawką. W sitku jest wytwarzany ładunek który ładuje nasze liście traw (są zrobione z plastiku, chyba pcv), a drucik na dole wytwarza ładunek przeciwny przez co trawka jest wystrzeliwana. Tyle teorii przejdźmy do praktyki. 

Wsypujemy trochę trawki do sitka. Na zdjęciu 12 mm.
Klikamy przycisk jednokrotnie. Ładunek który teraz się wytworzy na sitku nie zniknie póki nie zetkniemy drucika z sitkiem.
Siejemy. 
Należy teraz strzepnąć nadmiar.
Nie do końca zadowalający efekt. 
Efekt który jest przedstawiony na zdjęciu nie zachwyca. Z racji tego że taka trawka jest zwyczajnie za ciężka aby chwyciło ładnie za pierwszym razem. Drugi powód to może być wina za małej ilości kleju. To jest kolejny powód czemu należy robić wszystko na podstawce bezpośrednio.
Zasiejmy teraz trochę krótsza trawkę.
Trawka ~6mm 
Strzepujemy. 
Jest już trochę lepiej,
ten krok możemy powtórzyć kilka razy dla uzyskania optymalnego efektu.
Teraz jest to czego nie polecam i coś co mija się z celem czyli próba robienia kępek 2,5 lub mniej.
Zasiana trawka. 
I tu jak spróbujemy strzepać ją się zdziwmy gdyż ładunek który został w folii przewyższa znacznie siłę grawitacyjną i teraz zostaje nam tylko płacz. Można to przecierać palcem ale efekty też są mizerne.
...


Wnioski:
Jak widzimy najlepiej sprawdziło się powtórzenie kilku krotne z trawką ~6 mm, Ciekawe połączenie wychodzi gdy najpierw siejemy większą trawkę 12mm kilkukrotnie a potem siejemy trawkę 6mm.
Polecam kombinować na jakiś korkach lub podstawkach. Folia której użyłem (od tofifi) nie nadaje się do takich bejerów, podobnie jak wszystko co możemy naładować ładunkiem w tak prosty sposób. Więc wnioski są proste, że taką trawkę łatwiej i lepiej siać bezpośrednio jak na zdjęciu pierwszym. Zawsze od większej do mniejszej i róbcie wszystko na papierze aby było łatwiej wam sprzątać i nie marnować zbytnio włókien trawki.







poniedziałek, 8 grudnia 2014

Jedz i maluj - paleta barw

Początki moich malowań były zasłyszane/zaczytane z paru znanych lub mniej znanych stron / blogów / for.  Tak jak radzili zaopatrzyłem się w płytki CD które mają jedną ogromną wadę... Bardzo mocno odbijają światło z naszych lampek. Podczas przekąsek odkryłem jedną ogromną zaletę opakowań tofifi. Do złudzenia przypominają palety GW albo innych marek. Są faktycznie gorszej jakości bo to tylko opakowanie i są jednorazowe (raczej), nie polecam ich myć. Lepiej kupić kolejne opakowanie i się rozkoszować orzeszkami w karmelu i w innych cudach.


Przeciętne opakowanie tofifi


Jeszcze czyste

We wgłębieniach można mieszać mniejsze porcje,
lub mieszać kolory przejściowe. 

Kupie se farbke bo czemu nie

Poniedziałek a na PG piątek czyli dzień jak co dzień. Wychodząc szybciej zajęć nabyłem słoiczek do czyszczenia aerografu i zestaw szczotek/wytrychów do brudu w aerografie i farbkę.



Zacznijmy od recenzji słoiczka. Dostałem wersje niebieska. Szło jest wykonane porządnie z mocnego szła przypominającego pojemniczki do kremów od zmarszczek. Górna część słoiczka to nic innego jak zwykły plastik raczej średniej jakości (tu się zawiodłem). 

Słoiczek.
Oczyszczacz powietrza to zwykły filc, w sumie najlepsza forma jaka można było się spodziewać gdyż można samemu śmiało to wymienić albo wyprać gdy nam się zasyfi. 
Białe na około to uszczelka. Czarne też.
Stojaczek na aero jest wkładany (ta górną część). Mógł by być wciskany bo lata trochę luźno to. 

Przejdźmy teraz do czyścików.
Druciki
W każdym opakowaniu jest po 5 drucików / szczoteczek różnej grubości, natomiast z tyłu są instrukcje jak używać.
Druciki bez włosia.
Druciki z włosiem


A teraz na koniec ów farbka która kupiłem nie z racji że potrzebuję a z racji, że ten kolor mi się podoba (na żywo wygląda lepiej).
Warlord Purple 


sobota, 6 grudnia 2014

Liquid Vallejo

Każdy kto już trochę maluje słyszał o serii farbek na bazie alkoholu od firmy Vallejo. Muszę przyznać że farbki pachną jak flaszeczka o mocnym procencie. Poniżej pokażę że za pomocą jednego zamoczenia pędzla da się pomalować najbardziej przeklęty kolor (złoty) jedną cienką warstwą. Ważne jest rozmieszanie farby, to zajęło mi niesamowicie długo bo nie posiadam myjki ultradźwiękowej. Musimy również pamiętać że do malowania używamy syntetycznych pędzli gdyż pędzle z naturalnego włosia nie do końca dobrze trawią alkohol. Nie możemy tego rozrabiać z wodą tylko z innym alkoholem. Pamiętajcie też aby po malowaniu czyścić pędzle.

To będzie obiekt testowy.

Ważne aby dobrze rozmieszać. Musimy widzieć linię.

Przygotowania.

Old Gold

Gold

Copper

Silver

czwartek, 4 grudnia 2014

Zakupy - a może będę rzeźbił.

Dnia 03.12.14 (środa) postanowiłem odwiedzić ponownie Shage w celu nabycia miarki GW (calówki) oraz kupna GreenStaffu a więc kupiłem płyny do kalek. Niestety była tylko miarka. Wdałem się w rozmowę z SS (super sprzedawcą) dzięki czemu dowiedziałem się że 13 moje plany ulegają zmianie i w sklepie będzie "pokaz" jak malować aerografem. Wieczorem z racji iż po drodze było mi wstąpiłem do modelomani po GS. 


Miarka GW (poważnie kto korzysta z 3m)

Zestaw do kalek (niedługo tutorial)

GS

Ilość GS. Pod tymi dwoma paskami kryją się jeszcze dwa. 

niedziela, 30 listopada 2014

How to start - Przemyślenia i rady o przygotowaniach figurek do malowania.

Chciał bym się z wami podzielić moimi przemyśleniami na temat nie malowania a przygotowania figurek. Jest parę istotnych czynności które należy wykonać i też kilka które mogą pomóc Ci się nie zgubić w zgiełku, i nie zgubić potrzebnych części.


1. Porządek

Nawet jak lubisz bałagan, jak lubisz trzymać farby na lampie a pędzle w skarpetkach bo uważasz, że dzięki tajemniczej mocy szafy ubraniowej i wytrzymałości twoich skarpet pędzle zachowają długowieczność jak Dracula, to z figurkami postępuj zupełnie inaczej (nie zakazuje trzymać Ci ich dalej w szafie).

Przygotuj sobie jakieś pudełeczko lub woreczek, najlepiej zamykalne, które pomieści model/modele. I gdy już otworzysz kolejne opakowanie jakieś wieloelementowej figurki zacznij od przejrzenia instrukcji i sprawdzanie czy wszystkie elementy są na miejscu. Każde wycięte elementy dokładaj do otwartego opakowania, po zakończeniu oczywiście je zamknij.


2. Przyłóż się!

Nie wyrywaj elementów, nie wyszarpuj, nie wykrajaj. Są specjalne narzędzia do tego takie jak cążki. Im węższą będą miały "główkę" obiekt tnący, tym łatwiej będzie Ci się dostać do owego elementów. Nie musisz kupować oryginalnych od Cytadeli, nie wszystkie ich rzeczy są niezbędne.

Zanim jeszcze wpadnie Ci do głowy pomysł by już sklejać wszystkie części to najpierw przyjrzyj im się (możesz to robić od razu po wycięci z osobna albo wszystkim po wycięciu). Zauważysz linie odlewów. Musisz coś z tym zrobić bo podczas malowania to może zabijać całe efekty malowania. Sposobów jak zawsze jest kilka. Ja podam dwa które teraz mi się nasuwają na myśl.
1. Kiedy jest to jakaś duża przestrzeń można użyć papieru ściernego o małej gradacji. I delikatnie trzeć. 
2. Wziąć nożyk introligatorski, choć polecam kupić jakiś skalpel z wymiennymi ostrzami gdyż pewniej leży w dłoni i ostrza się nie ruszają, kupno takiego skalpela to koszt nawet 15 zł, choć polecam kupić taki co dobrze leży w dłoni.

Gdy już trzymasz swój obiekt ratunku i zbrodni w dłoni (zbrodni to jak coś Ci nie wychodzi), to zacznij od tego że pomyślisz jak skrobać ( nie obierać ) marchewki. I pod trochę innym kontem niż to się obiera ziemniaki lub pod kontem 90* (prostopadle) przyciśnij i zeskrobuj niechciane nadlewy. UWAŻAJ! Nie odcinaj za dużo, przyjrzyj się instrukcji lub pudełku jak to powinno wyglądać. 


3. Posklejaj z rozwagą

Zanim zaczniesz już kleić otwórz instrukcję i zobacz co można skleić tak aby złożyć dalej model bez problemów i co nie będzie utrudniać malowania. Oczywiście jak masz aero łatwiej malować całkowity model aby panować nad cieniami, ale wystarczy że użyjesz trochę wyobraźni i tak samo będzie się malowało. Moim zdaniem Lepiej mieć więcej elementów niż mieć jeden duży gotowy i mieć problemy z pomalowaniem.

Staraj się unikać klejów cyjanoakrylowych. One tak naprawdę łączą za pomocą lepkości. Używaj klejów modelarskich (przy modelach plastikowych), w końcu po coś one są. Schną dłużej ale one spajają elementy na stałe. Cały proces można opisać po przez roztopienie i stopienie elementów ponownie. 


4. Po szpachluj 

Nie bez powodu ktoś wymyślił green stuff lub inne substancje wypełniające. Polecam osobiście liquid green stuff. Najpierw go wyjmuję trochę z pudełeczka/opakowanka i delikatnie za pomocą starego pędzla nakładam na niego trochę wody (rozrabiaj sobie na swojej palecie a najlepiej na starej płycie której nie będziesz używał). A potem go nakładam na przerwę w spoinie lub w jakiejś niedokładności którą chcę zamaskować. Można też wcierać to palcem jak plastelinę dziecko wciera w twój ulubiony dywan. Jak wyschnie należy przetrzeć papierem ściernym, odradzam skrobać nożem choć jak ktoś lubi ryzyko to mu nie mogę zabronić tej przyjemności. 


5. Poczekaj 

Tak przygotowana figurka (mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałem) najlepiej jak poczeka. "Co nagle to po diable". Czasem warto sobie jeszcze poczekać (można oczywiście pokryć wszystko podkładem) przejrzeć jeszcze raz czy wszystkie niedokładności znikły, przemyśleć jak chce się ją pomalować, czego chcesz oczekiwać od figurki. Najważniejsze to aby się nie pośpieszać że musisz to pomalować. Jak jesteś zmęczony to tylko gorzej będzie. Jak nie masz ochoty malować a nie malujesz od dłuższego czasu i mówisz sobie: "muszę to pomalować w końcu" to prawdopodobnie coś skopiesz jak się do tego nie weźmiesz, ani nie zbierzesz odpowiednich chęci. Pamiętaj maluj z przyjemnością. 

poniedziałek, 24 listopada 2014

Zakupy - przygotowania do aerografu.

Dziś pomimo strasznego bólu głowy wybrałem się do sklepu zaraz po zajęciach na PG. Zamówiłem wcześniej na stronie Modelmania ogrom przedmiotów, większość aby przetestować bo nie kosztowały wiele. Połączę ten post wraz z informacjo-recenzją o buteleczkach po liquidach.

Buteleczek mam około 20-30, większość jest tak jak ta zielona z testowym kolorem ale są też takie buteleczki z igłą, jeszcze nie wiem co w nich trzymać, pewnie washe w nie włożę. Aby przygotować coś takiego wystarczy kupić te buteleczki (kupowałem w cenie około złocisza za sztukę). Wystarczyło je przemyć dwa razy aby nie pachniało dziwnym zapachem typu; egzotyczne owoce lub papaja. Najgorsze było napełnianie bo nie miałem żadnego pomysłu jak to zrobić więc napychałem farbę z tubki za pomocą wykałaczki, dodałem wody i Glaze Medium by nie było za gęste. Takim oto cudem akryle z tubki, zakupione w empiku za jakieś marne grosze,



A o to moje zakupy z dzisiaj

Wszystko co kupiłem w modelomani.
 Tak trochę tego jest... i za całkiem sporą sumkę choć to i tak taniej niż jak bym miał płacić za wysyłkę z innych sklepów.


Chemia (spowalniacz, liquid maskujący,płyn do czyszczenia pędzli i pasty maskujące) i różne efekty (efekt wyblakłej farby, i pękającej farby) 

W końcu nabyłem te legendarne liquid gold i inne.

Podkłady i farby (głównie do aerografu aby nie startować z zerem)

No i 2 duże pojemniczki, thinnera chyba przedstawiać nie muszę, a wody której szukałem od dawna, na pewno zrobię recenzję. 

Ostrza które kupiłem za 0,9 złocisza, w starych myliła mi się już ostra strona.

Ten jaśniejszy to lama (pomimo że w ofercie pisze kucyk), wszystkie powyżej to wilki.