niedziela, 30 listopada 2014

How to start - Przemyślenia i rady o przygotowaniach figurek do malowania.

Chciał bym się z wami podzielić moimi przemyśleniami na temat nie malowania a przygotowania figurek. Jest parę istotnych czynności które należy wykonać i też kilka które mogą pomóc Ci się nie zgubić w zgiełku, i nie zgubić potrzebnych części.


1. Porządek

Nawet jak lubisz bałagan, jak lubisz trzymać farby na lampie a pędzle w skarpetkach bo uważasz, że dzięki tajemniczej mocy szafy ubraniowej i wytrzymałości twoich skarpet pędzle zachowają długowieczność jak Dracula, to z figurkami postępuj zupełnie inaczej (nie zakazuje trzymać Ci ich dalej w szafie).

Przygotuj sobie jakieś pudełeczko lub woreczek, najlepiej zamykalne, które pomieści model/modele. I gdy już otworzysz kolejne opakowanie jakieś wieloelementowej figurki zacznij od przejrzenia instrukcji i sprawdzanie czy wszystkie elementy są na miejscu. Każde wycięte elementy dokładaj do otwartego opakowania, po zakończeniu oczywiście je zamknij.


2. Przyłóż się!

Nie wyrywaj elementów, nie wyszarpuj, nie wykrajaj. Są specjalne narzędzia do tego takie jak cążki. Im węższą będą miały "główkę" obiekt tnący, tym łatwiej będzie Ci się dostać do owego elementów. Nie musisz kupować oryginalnych od Cytadeli, nie wszystkie ich rzeczy są niezbędne.

Zanim jeszcze wpadnie Ci do głowy pomysł by już sklejać wszystkie części to najpierw przyjrzyj im się (możesz to robić od razu po wycięci z osobna albo wszystkim po wycięciu). Zauważysz linie odlewów. Musisz coś z tym zrobić bo podczas malowania to może zabijać całe efekty malowania. Sposobów jak zawsze jest kilka. Ja podam dwa które teraz mi się nasuwają na myśl.
1. Kiedy jest to jakaś duża przestrzeń można użyć papieru ściernego o małej gradacji. I delikatnie trzeć. 
2. Wziąć nożyk introligatorski, choć polecam kupić jakiś skalpel z wymiennymi ostrzami gdyż pewniej leży w dłoni i ostrza się nie ruszają, kupno takiego skalpela to koszt nawet 15 zł, choć polecam kupić taki co dobrze leży w dłoni.

Gdy już trzymasz swój obiekt ratunku i zbrodni w dłoni (zbrodni to jak coś Ci nie wychodzi), to zacznij od tego że pomyślisz jak skrobać ( nie obierać ) marchewki. I pod trochę innym kontem niż to się obiera ziemniaki lub pod kontem 90* (prostopadle) przyciśnij i zeskrobuj niechciane nadlewy. UWAŻAJ! Nie odcinaj za dużo, przyjrzyj się instrukcji lub pudełku jak to powinno wyglądać. 


3. Posklejaj z rozwagą

Zanim zaczniesz już kleić otwórz instrukcję i zobacz co można skleić tak aby złożyć dalej model bez problemów i co nie będzie utrudniać malowania. Oczywiście jak masz aero łatwiej malować całkowity model aby panować nad cieniami, ale wystarczy że użyjesz trochę wyobraźni i tak samo będzie się malowało. Moim zdaniem Lepiej mieć więcej elementów niż mieć jeden duży gotowy i mieć problemy z pomalowaniem.

Staraj się unikać klejów cyjanoakrylowych. One tak naprawdę łączą za pomocą lepkości. Używaj klejów modelarskich (przy modelach plastikowych), w końcu po coś one są. Schną dłużej ale one spajają elementy na stałe. Cały proces można opisać po przez roztopienie i stopienie elementów ponownie. 


4. Po szpachluj 

Nie bez powodu ktoś wymyślił green stuff lub inne substancje wypełniające. Polecam osobiście liquid green stuff. Najpierw go wyjmuję trochę z pudełeczka/opakowanka i delikatnie za pomocą starego pędzla nakładam na niego trochę wody (rozrabiaj sobie na swojej palecie a najlepiej na starej płycie której nie będziesz używał). A potem go nakładam na przerwę w spoinie lub w jakiejś niedokładności którą chcę zamaskować. Można też wcierać to palcem jak plastelinę dziecko wciera w twój ulubiony dywan. Jak wyschnie należy przetrzeć papierem ściernym, odradzam skrobać nożem choć jak ktoś lubi ryzyko to mu nie mogę zabronić tej przyjemności. 


5. Poczekaj 

Tak przygotowana figurka (mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałem) najlepiej jak poczeka. "Co nagle to po diable". Czasem warto sobie jeszcze poczekać (można oczywiście pokryć wszystko podkładem) przejrzeć jeszcze raz czy wszystkie niedokładności znikły, przemyśleć jak chce się ją pomalować, czego chcesz oczekiwać od figurki. Najważniejsze to aby się nie pośpieszać że musisz to pomalować. Jak jesteś zmęczony to tylko gorzej będzie. Jak nie masz ochoty malować a nie malujesz od dłuższego czasu i mówisz sobie: "muszę to pomalować w końcu" to prawdopodobnie coś skopiesz jak się do tego nie weźmiesz, ani nie zbierzesz odpowiednich chęci. Pamiętaj maluj z przyjemnością. 

poniedziałek, 24 listopada 2014

Zakupy - przygotowania do aerografu.

Dziś pomimo strasznego bólu głowy wybrałem się do sklepu zaraz po zajęciach na PG. Zamówiłem wcześniej na stronie Modelmania ogrom przedmiotów, większość aby przetestować bo nie kosztowały wiele. Połączę ten post wraz z informacjo-recenzją o buteleczkach po liquidach.

Buteleczek mam około 20-30, większość jest tak jak ta zielona z testowym kolorem ale są też takie buteleczki z igłą, jeszcze nie wiem co w nich trzymać, pewnie washe w nie włożę. Aby przygotować coś takiego wystarczy kupić te buteleczki (kupowałem w cenie około złocisza za sztukę). Wystarczyło je przemyć dwa razy aby nie pachniało dziwnym zapachem typu; egzotyczne owoce lub papaja. Najgorsze było napełnianie bo nie miałem żadnego pomysłu jak to zrobić więc napychałem farbę z tubki za pomocą wykałaczki, dodałem wody i Glaze Medium by nie było za gęste. Takim oto cudem akryle z tubki, zakupione w empiku za jakieś marne grosze,



A o to moje zakupy z dzisiaj

Wszystko co kupiłem w modelomani.
 Tak trochę tego jest... i za całkiem sporą sumkę choć to i tak taniej niż jak bym miał płacić za wysyłkę z innych sklepów.


Chemia (spowalniacz, liquid maskujący,płyn do czyszczenia pędzli i pasty maskujące) i różne efekty (efekt wyblakłej farby, i pękającej farby) 

W końcu nabyłem te legendarne liquid gold i inne.

Podkłady i farby (głównie do aerografu aby nie startować z zerem)

No i 2 duże pojemniczki, thinnera chyba przedstawiać nie muszę, a wody której szukałem od dawna, na pewno zrobię recenzję. 

Ostrza które kupiłem za 0,9 złocisza, w starych myliła mi się już ostra strona.

Ten jaśniejszy to lama (pomimo że w ofercie pisze kucyk), wszystkie powyżej to wilki.



Miniature Holder - vr 1.0 beta by Pan Wiking

Jakiś czas temu widziałem trzymadełko do figurek aby łatwiej je się malowało lecz cena mnie odstraszała. Przeczytałem dokładniejszą recenzję na Coloureddust. Podczas porządków w szafie znałem rozwalony przyrząd do ćwiczeń (nie pamiętam nazwy). Znajdując kawał druta (chyba 3mm), I powyginałem to naokoło.
Jest to wersja 1.0 gdyż jest to zrobione brzydko i niechlujnie. Podczas owijania drutem, miałem założone okulary ochronne. Pamiętajcie bezpieczeństwo przede wszystkim.
 Korek jest zrobiony z jakiegoś sztucznego korka z taniego wina który kiedyś dostałem gdy robiłem akcję przynieś Wikingowi korek (albo coś takiego). A korek który jest przyklejony za pomocą kropelki (skóra cierpiała gdy sobie uświadomiłem że taki korek nie jest "szczelny" tylko jak poleje kropelką to ona się "przelewa"). Tak więc po chwili bólu odnalazłem metodę jak przykleić dwie warstwy korka (Aby pasował do otworu w tym cudzie).
Całość jest ciężka gdyż rdzeń tego żółtego cuda jest wykonany z jakiegoś metalu. Jeszcze nie testowałem ale pewnie może ułatwić pewne sprawy. Jedyny fakt trzeba sobie wcześniej przygotować figurkę i wywiercić w niej otworki i wpuścić spinacze w nogi wystarczająco głębokie aby wbiły się w korek i nie powodowały ruchów ów modelu.

niedziela, 23 listopada 2014

Kompresor - część 1

Jak już wcześniej wspomniałem postaram się zbudować kompresor do aerografu.
Aktualnie posiadam kompresor wyjęty z lodówki elektrolux (Tak to białe to jakiś grzyb albo inne cudo posiadające samoświadomość przynależności tego kompresora). I butle po CO2 (zdobyczną po przez dziadka) o niesamowitej pojemność lecz i tak będę korzystał tylko maksymalnie z 8 barów gdyż presostaty ogólnodostępne w cenie do 50 zlociszyczy ograniczone są do 8 barów (chyba tak wynika z opisów).
Planuje konstrukcje postawić na pospawanej rurce tak jak by w kształcie u (Takie u a potem to u zagiąć w u).
Postaram się to oddać na rysunku lecz moje zdolności rysunku nie są zaawansowane więc proszę na to nie patrzeć. (Szkic i zdjęcie na wykładzie.#PG,#MiliardŚwiateł, #ŁawkiTakieStareWOW).
Z reduktora ma wychodzić przewód doprowadzający powietrze do aerografu. 

czwartek, 20 listopada 2014

Początek - prolog

Witam wszystkich. Dopiero zaczynam działalność/aktywność na blogu. Jestem dopiero uczącym się początkującym malarzem. Za dużo do potwierdzenia powiedzenia nie mam ale może zaczniecie podróżować ze mną przez krainę farbą i wodą płynąca.
Wszystko co będę malował postaram się dokładnie opisać. Co, jak, jaką farbą. Przypominam że dopiero zaczynam wiec sam mogę wiele błędów popełniać.
Zachęcam do po lubienia fanpagu o nazwie: Pan Wiking

Jak się zaczęło
W pewien dzień wakacji gdy zaczynałem studia stwierdziłem że skoro mam studia to będę miał czas aby rozwijać coś (nic bardziej mylnego), aktualnie uczę się na perkusji (chwilowo zawieszone bo kabel od perkusji przerwałem) i umie grac na gitarze (ja to nazywam poziomem średnio zaawansowanym), wiec wybrałem się do sklepu w mojej okolicy poleconego przez znajomego i zareklamowanego jako sklep z bardzo przyjazną obsługą (oj nie mylił się). Sklep o nazwie Shaga. Polecam.
A więc jak się kiedyś zjawiłem w tym sklepie drugim razem jakoś mnie wzięło by kupić se coś. Padło na zestaw startowy do Warhammer FB z farbkami.

Tak wiec pomalowałem swoje pierwsze figurki i myślałem że wysokie elfy będą moja armia armia ulubiona i jedyną armia (znów się myliłem). A wiec z tą myślą kupiłem IoB i stwierdziłem że nauczę się malować na szczurach tam zawartych. Podczas jednak malowania ich jednak mi sie zdanie zmieniło. Tak więc na święta kupiłem sobie doomwheal i kodeks do skavenow. I tak sobie to powoli malowałem a maju pojawiła się gra wolsung. Zachwycony prezentacja która odbyła się w shadze.
Posiadam aktualnie klub Ashe and oak ale gdy tak na nie patrzę to prawdopodobnie poleca do kwasu i malowania ponownie.
W lato 2014 stwierdziłem że bardziej podobają mi sie klimaty SF. Może dlatego że oglądam ogrom filmów głównie horrory i SF. Zastanawiałem sie między demonami a necronami. Padło na neckronów a wiec ze byłem przed wycieczka rowerowa postanowiłem się z Chyloni wybrać rowerem na kack przez Gdyński las. Pierwsze minuty żałowałem ze stwierdziłem ze pojadę rowerem ale potem poszło gładko. Po ich po malowaniu kupiem necron battleforce a chwile po kupiłem barkę do nich. Całkiem nie dawno kupiłem wiedźmy necronow.


Zmagnesowalem i spinowalem je. Teraz czekają na pomalowanie.
W te święta (2014) planuje kupno aerografu. Aktualnie jestem w trakcie budowy kompresora do aerografu z lodówki.
Postaram się dodawać zdjęcia z budową i z opisem cen. Linków do allegro nie planuje gdyż te aukcje zmieniają się co chwilę.
Aktualnie posiadam kompresor który udało mi się zdobyć, oczywiście z lodówki, i butle po CO2 o pojemności 2l, wydaje się to mało ale butla będzie nabijana do 8 atmosfer a ciśnienie które potrzebuje to 2 atmosfery.
Potrzebny będzie zakup presostatu (~40zl) i reduktora z odwadniaczem w podobnej cenie.
Na pierwszy wpis w którym planowałem zapisać kilka słów wyszło całkiem sporo. Pozdrawiam i liczę iz będziecie mnie wspierać.